Świadectwo 9

  • Posted on: 30 June 2014
  • By: rekolekcje
Warto było...
 
Błogosław duszo moja Pana I nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach- to 
Słowa Psalmu 103, które towarzysza mi od chwili zakończenia rekolekcji, był to bowiem czas, gdy 
Chrystus z miłością i bliskością wszedł w moje życie i zaprosił do ponownego wyboru trwania z Nim. 
Dotykał Swą Łaską i zaprosił też do nawrócenia – zmiany myślenia z mojego ludzkiego na Boże, do 
pozostawienia moich „dobrych nowin” na rzecz Dobrej Nowiny, którą jest ON sam. Dziś widzę, jak 
bardzo czas tych rekolekcji był mi potrzebny. Bóg widać uznał, że „czas się wypełnił” - i dał mi te dni 
Łaski na spotkanie z Nim w Słowie, na dotykanie Słowem mego życia, mych ran, by je uzdrawiać i 
wyprowadzać ze skoncentrowania na sobie. Dziś widzę jak ten czas był mi potrzebny, gdy Bóg z troski 
o mnie wyprowadzał mnie ze ślepych uliczek wymyślonych przeze mnie i wprowadzał na Drogę, która 
jest On. Z wielką delikatnością Jezus pokazywał mi to, co wewnętrznie oddala mnie od Niego i zamyka 
na Łaskę oraz krok po kroku z miłością wskazywał drogę.
W tym miejscu pragnę też podziękować Bogu za dar kierownika duchowego w czasie 
rekolekcji, którym Bóg posługiwał się tak namacalnie. Wywołana z tłumu słabych, kruchych i 
potrzebujących zostałam zaproszona do skupienia mego życia na relacji z Nim, a nie na wszelkich 
ludzkich zabezpieczeniach, pewnikach oraz powierzchownej religijności. Doświadczyłam w te dni 
mocy Słowa w mym życiu – mocy uzdrawiającej, przywracającej życie, wyprowadzającej z grobu 
grzechów i samotności, zapraszającej do ŻYCIA. Uczyłam się czytać Słowo z miłością i uwagą i 
doświadczałam jak Słowo czyta mnie, moje życie, moją historię – z miłością, cierpliwością, troską 
o mnie, w prawdzie mej kruchości a jednocześnie bycia kochaną przez Boga. Za Brandstaetterem 
powtarzam: „Biblio, Ojczyzno moja. Wszystko jest w Tobie, cokolwiek przeżyłem. Wszystko jest w 
Tobie, cokolwiek kochałem. Wszystko”.
Jako Pasjonistka z radością przyjmuję zaproszenie do odzyskania utraconej przez uczniów 
szansy trwania z Chrystusem w agonii w Ogrójcu. A spotkanie ze Słowem w lectio divina przyjmuję 
jako zaproszenie Boga do wspólnego kroczenia z Nim drogami mojej Galilei – codzienności. 
Oddaję czas tych rekolekcji i ich owoce oraz mą codzienność Duchowi Świętemu, by wypełniał me 
serce miłością i trwałym pragnieniem Boga. Niech odsuwa kamienie od grobu moim skostniałych 
przyzwyczajeń i lęków i prowadzi wciąż na nowo do ŻYCIA.
Z wdzięcznością oddaję Bogu tych wszystkich, którzy w tym czasie wspierali mnie swą 
modlitwą. Gospodarzom miejsca dziękuję za tworzenie warunków sprzyjających modlitwie, ciszy, 
pustyni i skupieniu, za wprowadzenia do Ewangelii i towarzyszenie duchowe. Współrekolektantom 
dziękuję za wspólne trwanie ze Słowem, życzliwość i klimat milczenia. Bogu niech będą dzięki za ten 
czas Łaski i wszelkie Jego owoce.
Z wiarą w Jego obecność przyjmuję skierowane do mnie słowa: Nie bój się! Szukasz Jezusa 
z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idź, On 
idzie przed tobą do Galilei, tam Go ujrzysz, jak Ci powiedział (por Mk 16, 6-7).Ruszam więc w mą 
codzienność, by spotykać Go tutaj gdzie jestem i żyję zapraszana wciąż na nowo przez Słowo do 
spotkania z Żywym Jezusem przechadzającym się drogami mego życia.
 
s. Katarzyna